W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Korzystając z naszej strony akceptujesz zasady Polityki Cookie.
  • Kara umowna za brak zapłaty – nie zawsze niedozwolona
Artykuł:

Kara umowna za brak zapłaty – nie zawsze niedozwolona

29 lipca 2020

Uchwała składu trzech sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2020 r., sygn. akt III CZP 67/19

Sąd Najwyższy podjął istotną uchwałę, potwierdzającą, że w określonych sytuacjach dopuszczalne jest pominięcie wynikającego z art. 483 § 1 k.c. zakazu zastrzegania kar umownych z tytułu nienależytego wykonania lub niewykonania zobowiązania pieniężnego. Przepisem szczególnym, z którego wynika ten wyjątek od ogólnej i w zasadzie niekontrowersyjnej w doktrynie i orzecznictwie zasady, jest art. 143d ust. 1 pkt 7 lit. a ustawy – prawo zamówień publicznych (dalej: p.z.p.) i właśnie w związku z jego stosowaniem Sąd Okręgowy w Białymstoku zwrócił się do SN o wydanie uchwały.

Stan faktyczny

Sprawa dotyczy sytuacji, w której szpital pozwał konsorcjum dwóch generalnych wykonawców prowadzonej w reżimie p.z.p. inwestycji o zapłatę tytułem roszczenia regresowego z uwagi na wypłacone przez szpital wynagrodzenie podwykonawcy inwestycji, do którego zapłaty zobowiązani byli konsorcjanci. Łącząca szpital z konsorcjum umowa przewidywała karę umowną za brak zapłaty lub nieterminową zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy lub dalszemu podwykonawcy w wysokości 0,5% wartości wynagrodzenia należnego podwykonawcy za każdy dzień zwłoki. Postanowienia te były wprost zgodne z treścią art. 143d ust. 1 pkt 7 lit. a p.z.p., mimo to jeden z pozwanych konsorcjantów w postępowaniu zgłosił zarzut nieważności zastrzeżenia przedmiotowej kary umownej, jako niezgodnej z bezwzględnie obowiązującą normą art. 483 § 1 k.c. Zarzut ten nie został uwzględniony przez rozpoznający sprawę Sąd Rejonowy w Suwałkach, który ograniczył się do konstatacji, że tego rodzaju postanowienie umowne było uprawnione na zasadzie swobody umów (art. 3531 k.c.). Tożsamy zarzut został przez pozwanego podniesiony w apelacji rozpoznawanej następnie przez Sąd Okręgowy w Białymstoku.

Sprzeczne przepisy kodeksu cywilnego i p.z.p.?

Sąd II instancji uznał, że w sprawie zachodzi poważna wątpliwość prawna wynikająca z rozbieżności uregulowań obu ustaw: Kodeksu cywilnego i Prawa zamówień publicznych. Wątpliwość ta znalazła w pewnym stopniu odzwierciedlenie w poglądach doktryny i orzecznictwa: część komentatorów uznaje bowiem kary umowne, zastrzeżone na podstawie art. 143d ust. 1 pkt 7 lit. a p.z.p. za nieważne, natomiast zdaniem Krajowej Izby Odwoławczej (organu rozstrzygającego spory na gruncie p.z.p.) należy oddzielić stosunek zobowiązaniowy o charakterze pieniężnym łączący wykonawcę z podwykonawcą od zobowiązania niepieniężnego, jakim jest zobowiązanie wykonawcy względem inwestora do zapłaty wynagrodzenia należnego podwykonawcom. Pojawiło się w doktrynie także stanowisko pośrednie: co prawda art. 143d ust. 1 pkt 7 lit. a p.z.p. nakazuje zastrzeganie kar umownych za niewykonanie/nienależyte wykonanie świadczenia pieniężnego, ale odstępstwo od reguł kodeksowych jest w tym przypadku uzasadnione prewencyjną funkcją kar umownych, która w systemie zamówień publicznych nabiera szczególnego znaczenia (tak M. Jaworska, Komentarz do art. 143d [w:] M. Jaworska [red.], Prawo zamówień publicznych. Komentarz, Legalis 2020).

Sąd Okręgowy, który zwrócił się z pytaniem prawnym do Sądu Najwyższego, przychylił się do stanowiska, że zastrzeżenie kary umownej w takim kształcie, jako sprzeczne z bezwzględnie obowiązującą zasadą z art. 483 § 1 k.c., jest nieważne. Dodał, za komentującą tę kwestię A. Kamińską (Kary umowne za brak zapłaty wynagrodzenia należnego podwykonawcy w umowie o roboty budowlane, SPP nr 1/2018), że „przyjęta w zamówieniach publicznych regulacja jest rezultatem braku należytej refleksji przy tworzeniu prawa”.

Sąd Najwyższy: nie ma sprzeczności

Pisemne uzasadnienie uchwały SN nie zostało dotychczas sporządzone, z odpowiedzi na pytanie prawne wynika jednak, że Sąd Najwyższy nie podzielił tego stanowiska, uznając, że „artykuł 483 § 1 k.c. nie wyłącza dopuszczalności zastrzeżenia kary umownej z tytułu braku zapłaty lub nieterminowej zapłaty wynagrodzenia  należnego  podwykonawcom  lub  dalszym podwykonawcom, o której mowa w art. 143d ust. 1 pkt 7 lit. a ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (tekst jedn. Dz.U. 2013 r., poz. 907 ze zm.)”. Trudno obecnie spekulować co do dokładnych przyczyn takiego rozstrzygnięcia, jeśli jednak pokusić się o taką próbę, wskazać należy, że przepis p.z.p. można uznać po prostu za stanowiący regulację szczególną (lex specialis). Uzasadnienie istnienia tego rodzaju wyjątku polegać może na tym, że jednostki dysponujące środkami publicznymi powinny dysponować silniejszymi narzędziami przymuszania wykonawców do spełniania swoich zobowiązań umownych wynikających z inwestycji, w których takie środki publiczne są zaangażowane. Regulacja art. 143d ust. 1 pkt 7 lit. a p.z.p. współgra z innymi przepisami k.c. i p.z.p., w tym pozwalającymi na dochodzenie przez zamawiających regresu od wykonawcy, który nie wypłacił należnego wynagrodzenia podwykonawcy, który nie wypłacił należnego wynagrodzenia podwykonawcy, który o wypłatę wynagrodzenia zwrócił do zamawiającego (art. 143c p.z.p. lub art. 6471 k.c.).

Ponieważ niewypłacanie lub opóźnianie wypłat wynagrodzenia podwykonawcom jest, niestety, dość częstą praktyką (głośne w ostatnich latach spory podwykonawców inwestycji drogowych z generalnymi wykonawcami), takie rozstrzygnięcie SN należy uznać za uzasadnione i zrozumiałe. Mimo że nie jest to uchwała o mocy zasady prawnej, nie ulega wątpliwości, że będzie ona miała bardzo duży wpływ na przyszłe orzecznictwo: należy spodziewać się, że sądy I i II instancji nie będą już obecnie podzielały wątpliwości wyrażonych przez SO w Białymstoku i dostosują swoje orzeczenia do tez SN z omawianej uchwały.