W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Korzystając z naszej strony akceptujesz zasady Polityki Cookie.
  • Wyrok SN z dnia 29 września 2020 r. (sygn. V KK 633/19) – świadome ukrywanie dokumentów spółki przed wspólnikiem jest karalne
Artykuł:

Wyrok SN z dnia 29 września 2020 r. (sygn. V KK 633/19) – świadome ukrywanie dokumentów spółki przed wspólnikiem jest karalne

26 stycznia 2021

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 września 2020 roku, sygn. V KK 633/19 wskazał, że odmowa wskazania przez wspólników innemu wspólnikowi miejsca, w którym przechowywane są dokumenty dotyczące działalności spółki jest zachowaniem, które na gruncie art. 276 Kodeksu karnego („KK”) może być realizowane wyłącznie w zamiarze bezpośrednim, a przyjęcie, że motywem oskarżonych była ochrona interesów spółki przed potencjalnymi, szkodliwymi działaniami wspólnika nie wyłącza umyślności ich czynu.

  1. Stan faktyczny

Sąd Rejonowy w Poznaniu w dniu 25 lipca 2018 r. uznał Adama K. i Krzysztofa K. („Oskarżeni”),  za winnych tego, że w okresie od 2 października 2015 r. do 27 września 2016 r. działając wspólnie i w porozumieniu, pomimo żądań kierowanych przez wspólnika Karola P. („Oskarżyciel Posiłkowy”) odmawiali wskazania aktualnego miejsca przechowywania dokumentacji księgowej, kadrowej, korespondencji oraz dokumentacji dotyczącej umów zawieranych i wykonywanych przez trzy spółki, którymi to dokumentami, ze względu na ww. żądania dostępu kierowane przez wspólnika nie mieli prawa wyłącznie rozporządzać. Sąd I instancji uznał, że Oskarżeni ukryli dokumentację przed wspólnikiem, a co za tym idzie zrealizowali znamiona występku z art. 276 KK.

Od wyroku sądu I instancji apelację wniósł zarówno obrońca oskarżonych, domagając się uniewinnienia jak i pełnomocnik Oskarżyciela Posiłkowego, który wniósł o zmianę wyroku w zakresie opisu czynu, poprzez uznanie, że Oskarżeni wypełnili znamiona przestępstwa z art. 276 KK i art. 268a KK w zw. z 11 § 2 (szkoda w bazach danych), a w konsekwencji wymierzenie oskarżonym kary surowszej.

Sąd Okręgowy w Poznaniu w dniu 14 marca 2019 r. przyznał rację obrońcy, zmienił wyrok sądu I instancji i uniewinnił Oskarżonych od popełnienia zarzucanego im czynu. Pełnomocnik Oskarżyciela Posiłkowego, podnosząc m. in. zarzuty rażącego naruszenia przepisów prawa procesowego mających istotny wpływ na treść orzeczenia, zaskarżył kasacją wyrok sądu II instancji.

  1. Wyrok Sądu Najwyższego

Zdaniem Sądu Najwyższego kasacja była oczywiście zasadna, a standardy rzetelnej kontroli instancyjnej w niniejszej sprawie zostały naruszone.

W pierwszej kolejności skład orzekający wskazał na to, że ustalenia dokonane przez sąd II instancji co do braku występowania w psychice oskarżonych zamiaru wyczerpania znamion czynu zabronionego określonego w art. 276 KK miały charakter dobrowolny. Przyjęcie, że Oskarżeni motywowali swoje działanie chęcią ochrony interesów spółek przed potencjalnymi działaniami Karola P (tj. trzeciego wspólnika) nie świadczy o braku umyślności Oskarżonych. Sam charakter czynności jaką jest odmowa wskazania miejsca, w którym przechowywana jest dokumentacja związana z działalnością spółek, przesądza, że jest to zachowanie, którego elementem jest wyłącznie zamiar bezpośredni. Istotą takiego zachowania jest jego celowość i świadomość (niezależnie od słuszności i motywacji stojącej za takim zachowaniem). W związku z tym jego sprawca musi chcieć odmówić udzielania informacji, a nie jedynie godzić się na to, że jego zachowanie będzie miało charakter odmowny. Dlatego też, w ocenie Sądu Najwyższego, ustalenie sądu II instancji dotyczące braku zamiaru Oskarżonych jest błędne. Sąd II instancji mylnie nie rozróżnił zabarwienia motywacyjnego zamiaru, które ma znaczenie dla strony podmiotowej czynu, od postaci umyślności, która odnosi się do strony przedmiotowej.

W przedmiotowej sprawie Oskarżeni, co bezsprzecznie wynika z wyjaśnień Krzysztofa K., w pełni świadomie odmawiali Karolowi P. dostępu do wszelkiej dokumentacji dotyczącej spółek, w których był wspólnikiem, motywując to tym, że w ich przekonaniu działa on na szkodę spółki. Sąd Najwyższy przychylił się do argumentacji sądu I instancji, który stanął na stanowisku, że nie było podstaw do stwierdzenia, że Oskarżeni mieli realne i faktyczne podstawy do uznania, że poprzez udostępnienie Karolowi P. żądanych dokumentów może dojść do wyrządzenia spółce znacznej szkody.

Sąd Najwyższy wskazał także, że twierdzenia Oskarżonych o tym, że odmawianie dostępu Karolowi P. do dokumentów spółki nie było celem ich działania są niewiarygodne, skoro w pełni świadomie i konsekwentnie na przestrzeni dłuższego okresu dopuszczali się takiego zachowania. Sąd Najwyższy słusznie wskazał, że trudno uznać, że kiedy ktoś wprost informuje uprawnionego o odmowie dostępu do dokumentów, poprzez odmowę wyjawienia miejsca, w którym są przechowywane i ich wydania, to robi to niejako „niechcący”, nie mając świadomości tego co robi.

Sąd II instancji w swoim wyroku podniósł, że orzeczenie wydane w I instancji „jest oparte na całokształcie materiału dowodowego zebranego w sprawie, który został poddany jednak, w ocenie Sądu Okręgowego, błędnej analizie z przekroczeniem zasady swobodnej oceny dowodów i brakiem uwzględnienia zasad doświadczenia życiowego”. Niestety, sąd II instancji nie wskazał dowodów, które w jego ocenie zostały błędnie ocenione przez Sąd Rejonowy, jak również pominął zakres oraz powody, dla których w jego ocenie zasada swobodnej oceny dowodów oraz zasady doświadczenia życiowego zostały naruszone. Sąd II instancji ma prawo do wydania orzeczenia reformatoryjnego, jednakże musi być ono oparte na dokładnej analizie całokształtu materiału dowodowego, ze wskazaniem dowodów, które zostały ocenione inaczej niż przez sąd I instancji oraz z podaniem powodów takiej odmiennej oceny. Zaskarżone orzeczenie może zostać zmienione tylko w przypadku, gdy sąd II instancji wykaże, że orzeczenie będące przedmiotem kontroli instancyjnej zapadło z obrazą prawa procesowego lub materialnego albo na skutek błędu w ustaleniach faktycznych. W ocenie Sądu Najwyższego, w niniejszej sprawie sąd odwoławczy nie wykazał, dlaczego rozstrzygnięcie sądu I instancji zostało uznane za błędne oraz nie podał powodów, dla których zasadne było wydanie wyroku uniewinniającego.

Na marginesie Sąd Najwyższy wskazał, że sama w sobie możliwość realizacji praw wspólnika zawartych w art. 212 Kodeksu spółek handlowych („KSH”) (tj. praw dot. kontroli spółki przez wspólnika) nie przekreśla możliwości popełnienia występku z art. 276 KK. Ewentualne rozważenie, czy Oskarżeni korzystali z uprawnień zawartych w art. 212 § 2 KSH, a także wyłączenie bezprawności tego zachowania na podstawie kontratypu polegającego na działaniu w ramach uprawnień i obowiązków nie mieści się w zakresie rozpoznania przedmiotowej kasacji.

  1. Podsumowanie

Sąd Najwyższy w swoim wyroku jednoznacznie wskazał na konieczność rozróżnienia zamiaru oraz motywacji sprawcy jako dwóch elementów oceny czynu i ich doniosłości prawnej. Wspólnicy „odcinający” innych wspólników od dokumentacji mogą być ścigani karnie, niezależnie od praw określonych w KSH. Ponadto, Sąd Najwyższy kolejny raz uwypuklił istotę standardów kontroli instancyjnej, jednocześnie wskazując na niezwykle ważną rolę poprawnego formułowania treści orzeczeń oraz ich kompletności.